Głośno myślę
Festiwal Ego konsultantów do spraw AI
Tempo zmian na rynku AI jest ogromne i trudno mi to porównać z czymkolwiek innym.
Codziennie obserwuję nowe treści — szczególnie na YouTube — które ogłaszają kolejny przełom: ten model zmieni wszystko, ta funkcja jest genialna, jesteśmy o krok od AGI… i tak każdego dnia.
Wszyscy twórcy powiązani z tematyką AI próbują ścigać się na sensacje i nowości.
Bardzo podobne zjawisko widzę też wśród rodzimych konsultantów ds. AI.
Każdy z nich lubi napisać, że przewidział „coś tam” już kilka miesięcy temu.
A przy okazji dorzucić, że używa jakiegoś świeżego narzędzia od dawna — oczywiście znacznie dłużej niż reszta rynku.
I w ogóle ma to wszystko dużo lepiej opanowane od innych.
No po prostu festiwal ego na pełnej.
Wystarczy wejść na LinkedIn i poobserwować dyskusje w komentarzach.
Wiecie, dlaczego oni to robią?
Ze strachu.
Bo nikt nie chce być posądzony o to, że jest w tyle.
A ten rynek tak szybko pędzi, że jeśli chcesz być na bieżąco, szykuj się na pracę po 16 godzin dziennie i brak urlopu. A i tak tego nie dogonisz.
Szkoda tylko, że tak niewielu z tych ekspertów potrafi znaleźć realne, wartościowe zastosowanie rozwiązań AI w organizacjach.
Nie chodzi o to, żeby tworzyć kolejne bajery, które zamiast ułatwić pracę i generować większą wartość, będą ją jeszcze bardziej utrudniać.
Chodzi o realne zastosowania.
Ale tego niestety ego wielu osób konsultujących AI (żeby nie było zbyt płciowo) wciąż nie przetrawiło.
Kamil Glapiński