Głośno myślę
O managerach średniego szczebla i dlaczego nikt ich nie lubi
Wyobraź sobię taką sytuację:
zatrudniasz się do mikrofirmy, w której jesteś pracownikiem numer 5.
Firma szybko rośnie i po 3 latach jest już 30 pracowników.
Struktura firmy zaczyna ulegać zmianie.
Na początku, każdy z pracowników był jednoosobowym działem-armią.
Ty, jako taki pracownik, wykonywałeś od A do Z wszystkie zadania związane z danym obszarem (np. sprzedażą, marketingiem, administracją).
Wraz z rozwojem firmy, potrzebni byli nowi ludzie, którzy w naturalny sposób uzupełniali kolejne działy firmy. Najbardziej doświadczeni z nich obejmowali w naturalny sposób stanowiska managerskie, jednocześnie wykonując też swoje standardowe, operacyjne obowiązki.
To jest historia ogromnej liczby firm, które przeżyły rozwój kadrowy.
I często, to jest ich ostatni akt rozwoju.
Dlaczego?
Ponieważ w mojej ocenie (i na podstawie mojego doświadczenia - sam byłem w tym miejscu), opisywane przeze mnie moment ma kluczowe znaczenie dla przyszłości organizacji.
Jest to prawdziwy moment przełomu - zrealizowanego, lub przegranego.
To właśnie w tym momencie niesamowicie istotne jest wprowadzenie do organizacji tzw. managerów średniego szczebla.
Dlaczego jest to tak istotne?
Ponieważ uwalniamy wtedy „moce przerobowe” dyrektorów działów (sprzedaży / marketingu / czegokolwiek) i pozwalamy im skupić się na bardziej strategicznej częsci rozwoju biznesu, przy jednoczesnym ograniczeniu codziennej, operacyjnej pracy.
To właśnie w tym momencie tworzymy przestrzeń do głębszego zastanowienia się, przeanalizowania, wyczucia emocji i atmosfery wśród zespołu.
I wielu dyrektorów departamentów, którzy zostali nimi z naturalnego awansu, nie poradzi sobie z tym zadaniem.
Jest to zmiana wymagająca nowych kompetencji.
Z osoby, która świetnie panuje nad operacyjnymi nawałnicami, musisz stać się strategiem, który przewiduje, patrzy poza kolejne strony w kalendarzu i potrafi w szeroki sposób wprowadzać i zarządzać zmianą w organizacji (w tym potrafi przełamywać opór).
Natomiast operacyjna częśc musi nadal popychać firmę do przodu - blisko ziemi, krok po kroku.
Do tego, żeby nadal Panować nad codziennym wykonaywaniem zadań potrzebni są… managerowie średniego szczebla.
To oni w tym układzie mają odpowiadać, za terminowe realizowanie zadań operacyjnych zgodnie z wcześniej ustalonymi procedurami i procesami.
Dlatego to oni są często najbardziej nielubianymi osobami w organizacjach ;)
Taka struktura organizacji pozwala na wypracowanie sobie przestrzeni do pogłębionych działań strategicznych na poziomie Dyrektorów departamentów.
Kamil Glapiński