Głośno myślę
W poszukiwaniu idealnej identyfikacji wizualnej
Krok po kroku staram się budować jak najlepszą spójność całej mojej komunikacji, chociaż często eksperymentuję.
Zastanawiałem się nad tym, jaką oprawę graficzną wybrać dla artykułów, które publikuję na blogu.
Chciałem zastąpić czymś nudne, stockowe zdjęcia.
Zastanawiałem się nad własnymi zdjęciami, ale trudno byłoby mi zbudować kontekst do każdego tematu wpisu.
Postawiłem więc na ilustrację.
Od dawna ten styl bardzo mi się podobał, natomiast… nie wiedziałem jak go nazwać.
I oczywiście AI pomogło mi to rozszyfrować ;)
Oczywiście, nie chciałem „ręcznie” generować tych wszystkich grafik.
Stworzyłem więc w ramach projektu mojej strony internetowej system, który jest podpięty poprzez API z wieloma modelami LLM, których zadaniem jest obsługa skryptów generujących grafiki.
Co istotne:
- LLM analizuje treść artykułu i na jego podstawie tworzy część promptu, która odpowiada za opisanie obiektów znajdujących się w kadrze,
- inny LLM generuje samą grafikę, zgodnie z podanymi parametrami,
- skrypt na stronie wprowadza grafikę w odpowiednie miejsce w projekcie, konwertuje plik na webp (lekki format) i wykonuje odpowiednie linkowania.
Efekt możecie sprawdzić w sekcji blogowej :)
Ale to nie wszystko.
Zadaniem na luty będzie optymalizacja moich stron ofertowych, które teraz są bardzo generyczne i nudne.
Pierwszy krok?
Zmiana ikon na ilustracje w komponencie, który przedstawia pełną listę oferowanych przeze mnie usług.
Czeka mnie jeszcze dużo pracy…
Kamil Glapiński